Afterlife knowledge

Wiedza o życiu po życiu

Dla zainteresowanych organizacją warsztatówDowód na istnienie życia po życiuZaplanowane warsztaty


Afterlife Knowledge FAQ


Czy po śmierci odczuwamy głód, pragnienie, ciepło i zimno?

To, w co wierzymy, decyduje o tym, czego doświadczamy. Istnieje więc możliwość odczuwania, jak również możliwość nieodczuwania tych czynników. We śnie możesz być spragniony i głodny, może być ci zimno lub gorąco. I jest to bardzo realne. Jeśli obudzisz się w tym śnie i zrozumiesz, że jest to „tylko sen” poczujesz się wyzwolony i zechcesz spróbować innych wariantów odczuwania rzeczywistości.

Czy po śmierci rozwija się u nas jakiś nowy rodzaj zmysłów?

Z własnego doświadczenia wiem, że wszystkie tzw. „nowe zmysły”, które rzekomo rozwijają się u Nas po śmierci, są osiągalne w naszym ziemskim życiu. Trudno jest je rozwinąć, ponieważ są one tłumione poprzez nasze zmysły fizyczne - to jest jak próba wyłowienia szeptu w tłumie. Powszechnie sądzi się, że szept pojawia się dopiero wtedy, kiedy się wyciszymy, musimy jednak zdać sobie sprawę z tego, że jest on obecny zawsze, tylko my nie potrafimy go usłyszeć. Dzięki medytacjom oraz innym technikom wyciszającym, możemy rozwinąć w sobie zdolność do słyszenia tego szeptu przez całe nasze życie.

Jakiego rodzaju istoty możemy spotkać w Zaświatach?

Naliczyłem ich tylko kilka, ale z pewnością jest ich dużo więcej. Jeśli ograniczymy się do istoty odczuwającej, najczęściej spotykaną jest forma humanoidalna. Można rozróżnić podzielić je na: tych, którzy nie mają już formy fizycznej i tych, którzy są tylko odwiedzającymi – zarówno świadomie jak i podczas snów. Dzięki „wzięciom na inne planety” spotkałem również istoty nie będące ludźmi.
Są jeszcze inne byty tzw. nie-odczuwające – są to głównie twory ludzkich myśli. Podsumowując, cokolwiek człowiek zdolny jest wymyśleć – ma swoje odbicie w astralu. Rzeczy takie jak : skały, drzewa, samochody, potwory, domy, meble, góry, potoki, rampy; cokolwiek istota wymyśli – odnajdzie po drugiej stronie.

Skąd pochodzą te istoty?

Istoty humanoidalne pochodzą w większości ze świata fizycznego. Niehumanoidalne istoty pochodzą ze swoich własnych światów-wymiarów. Pozostałe „twory”, to efekty ludzkich myśli.



Jakie mają zadania, do czego dążą?

W większości przypadków, ludzie, kontynuują swoje istnienia i wypełniają swoje „ludzkie obowiązki”. Nie-ludzie, których spotkałem, są tu po to, aby obserwować, zapisywać, i próbować uczyć się z ludzkich doświadczeń. Ludzie i pozostałe istoty dążą do pełnego doświadczenia i rozwinięcia swojej wolnej woli.



Czy modlitwy za zmarłych są skuteczne? Religie – zwłaszcza katolicyzm – uczą nas modlić się za nich.

W swojej książce pt. „Nie umieramy” („We don’t die”) George Anderson twierdzi, że modlitwy mogą pomóc tym, którzy już odeszli. Uważa, że modlitwy „utrzymują zmarłych w świetle” czy też „umożliwiają im wznieść się o poziom wyżej” albo nawet dalej.

Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy ludzie od razu rozumieją, że umarli. Niektórzy są tego świadomi, ale nie wiedzą, co mają robić dalej. Innym z kolei okoliczności śmierci ograniczają „ruch” po zaświatach. Większość z nich musi stać się świadomych swojej nowej sytuacji i otoczenia, w którym się znaleźli. Pomocnicy – dawniej zwykli ludzie – którzy żyją i pracują w zaświatach, zawsze starają się im to ułatwić. Jednak czasem stan świadomości zmarłego utrudnia lub zupełnie uniemożliwia im tę pomoc. W takich przypadkach, dusza blokuje się w tym miejscu. W The Monroe Institute mówimy: człowiek „utknął na poziomie Focus 23”. Jest to jedyna sytuacja, w której żywi ludzie moją przewagę nad Pomocnikami i mogą pomóc duszy pójść dalej. Modlitwa to jedyny sposób, w jaki ludzie mogą pomóc Pomocnikom - więc módlmy się.
Pojęcie Georga Andersona „utrzymywać w świetle” modlący mógłby sobie przetłumaczyć na „uświadomić duszy jej obecną sytuację”. Można to porównać do zapalenia światła w ciemnym pokoju. Natomiast „wznieść ich wyżej” według mnie znaczy tyle, co: „ułatwić odnalezienie ich przez Pomocników” lub też „odnalezienie siebie samego”. To, o co prosimy w modlitwach za zmarłych może zwiększyć skuteczność takiej pomocy. Podczas modlitwy jesteś w stałym kontakcie z Pomocnikami, nie ważne czy jesteś tego świadom czy też nie.



Czy naprawdę tak jest, że po śmierci wszyscy podążamy do jednego miejsca, tylko każdy odbiera je inaczej?

W szerokim słowa tego znaczeniu – tak. Zaświaty to miejsce znajdujące się w świecie nie-fizycznym, ale jest tam również wiele innych miejsc. Można to opisać w ten sposób: wszyscy udajemy się do stanu Colorado – i choć wszyscy będziemy w stanie Colorado, to Ci, którzy wylądują w więzieniu Denver County zdobędą inne doświadczenie niż Ci, którzy w wylądują na tamtejszym lotnisku głównym. To, gdzie „wylądujemy” po śmierci, zależy od naszej wiary i oczekiwań.



Chciałbym poznać Pańską opinię o powiązaniach zachodzących pomiędzy systemem wiary oraz tym, co naprawdę dzieje się z nami, kiedy umieramy.

Odpowiedź na to pytanie zajmuje dwa, ponad 350 stronicowe rękopisy. Proponuję abyś przeczytał wszystko to, co znajduje się na tej stronie internetowej, przejrzał nasz zasób odpowiedzi oraz pobrał kopie moich książek. Jeśli potem będziesz miał jeszcze jakieś specyficzne pytania, postaram się na nie odpowiedzieć. Przepraszam, jeśli wygląda to tak, jakbym chciał Twoje pytanie pominąć, ale nie mógłbym jeszcze jaśniej określić „tych wszystkich powiązań”.



Gdzie po śmierci udają się dusze zwierząt? Czy współistnieją one z ludźmi? Jeśli tak, to czy my możemy reinkarnować pod ich postacią?

Przyznam, że jest to obszar, którego dotąd nie zbadałem. Od innych ludzi wiem, że zwierzęta też posiadają swoje nie-fizyczne odpowiedniki, ale moja wiedza na ten temat jest ograniczona. Mam jednak nadzieję, że zagłębię się w ten temat w najbliższej przyszłości.



Jaką rolę w reinkarnacji odgrywają „miejsce i czas”? Czy istnieje możliwość wskoczenia w inny wymiar np. do starożytnego Egiptu?

Jeśli tak, czy ten fizyczny świat, w którym byśmy się wtedy znaleźli, znajduje się na tej samej linii życia, co świat obecny, czy też, te wszystkie czasy zamknięte są w jednej wielkiej pętli?

No cóż, nie zdążyłem jeszcze zbadać tego obszaru tak dokładnie. Jednak to, do czego podczas tych badań doszedłem, wskazuje, iż odpowiedź zawarta jest w pytaniu „jak bardzo fizyczny jest nasz fizyczny świat, w którym żyjemy?”. Pewnych rzeczywistości, które odwiedziłem, nie da się odróżnić od naszego świata fizycznego, który „żyje w tych rzeczywistościach”. Ludzie, żyjący w tej rzeczywistości nie mają pojęcia, że nie żyją na naszej „fizycznej ziemi”. To zdaje się nam sugerować, że niektórzy mogą „skoczyć” do starożytnego Egiptu, tak, jak to zasugerowałeś. Dla mnie Czas, nie jest jedną wielką pętlą, lecz gobelinem, na którym „wszystkie czasy” istnieją równocześnie. Przewleczenie przez gobelin nitki czasu naszej obecnej ziemi do starożytnego Egiptu jest tylko kwestią wiedzy, jak tego dokonać. Oczywistym jest, że jeśli podczas „przeskakiwania” poprzez czasy zapomnisz, w czym tkwi sęk, utkniesz w danej rzeczywistości żyjąc już w niej do końca swojego życia. Czyż nie zastanawiasz się teraz nad faktem skąd tutaj przeskoczyłeś?




AktualnościWarsztatyProduktyWywiadyŻycie po życiuAdmin
Newsletter

webmaster: phpworker